Bzdury spod poduszki #23 Pomyłki
Czekam na kolejne pogardliwe słowo tkwiąc w milczącym uśpieniu nieskończonej brudnej od papierosowego dymu łazience. Powietrze śmierdzi agresją a drobinki kurzu wpadają mi w każda szczelinę. Byłem tam widziałem to wszystko. To stało się na moich oczach. Kawałek po kawałku mojego serca wydrapywala i rzucała na ziemie z pogardą, depcząc z niesmakiem na koniec. Uciekłem, nie potrafiłem tego wytrzymać. Pobiegłem ze spełniona ostatnia prośba do auta i wróciłem tam skąd przyszedłem. Stry przyjaciel wyjrzał zza chmur z wypisanym zawodem na swojej twarzy. Ryknąłem z całych sił wyciskając ostatnie resztki powietrza z płuc. Zawiało srogo, wyrwało drzewa z korzeniami w promieniu kilku kilometrów. Spojrzałem na te zgliszcza, przez chwile jeszcze miałem wyrzuty sumienia. Ale zaraz po tym przyszedł spokój. Gole połacie lasu, korzenie gałęzie moje zgniłe serce zniszczona altana, wszystko to było świadkiem najpiękniejszej podróży mojego życia. Widzieli i nic z ...