Bzdury Spod Poduszki #21 Nigdy

Tracisz coś - na swoje życzenie - to jedno z najgorszych uczuć jakie przelatują przez człowieka, kiedy zyskujesz taką świadomość. 

Siedząc w czymś co od dłuższego czasu jest martwe a tylko pozory każą nam wierzyć że jest inaczej budują ścianę iluzji,

Mówić „zawsze”, „nigdy” - wierz mi lub nie - nigdy nie powinno się pluć w tym w przestrzeń. Czasem dobre rzeczy gubimy po drodze.

Podczas długiej drogi, czy to podróż czy pielgrzymka czy rejs po oceanie - żyjemy tym, oddychamy tym, stajemy się częścią tej rzeczywistości. 

Kiedy nagle trzeba wrócić do domu lub trip się kończy  - stajemy puści jak wydmuszka nie mogąc się pogodzić, że to już koniec. Czujemy się wciąż częścią tego skąd wracamy, nie chcemy powrotu mimo, że go akceptujemy. Wszystko w nas wciąż gra, tak jak w tej wyprawie. To ściska serce bardzo mocno wyciskając z nas łzy.

Najgorsza jest świadomość, że zbyt prędko z tej wycieczki wróciliśmy. Że można było zostać tam dłużej , gdybyśmy tylko przestrzegali zasad kierownika wycieczki. A może to tylko złudzenie? 

Czy to nie tak, że gdy w jednej sekundzie życia podejmujemy złą decyzję śnimy o niej później wmawiając sobie, że gdyby nie ta jedna mała rzecz to by się udało? Nie jest tak? Zazwyczaj właśnie tak jest, lecz to również iluzja. Stało się jak musiało, uwierz mi prędzej czy później by tak było.

Fałsz wiszący w tym wszystkim jest gwoździem do trumny. Fałsz rozumiany jako niespełnione obietnice czy też świadomość że zamiast pojechać na Bali byłeś na Jakiejś wyspie w Tajlandii… kierownik wycieczki był bardzo wiarygodny. Folder również zarzekał, że nigdy nie oszukał klienta.

A twoje serce za każdym razem, rozerwane na strzępy - krwawi tak samo. Czy to prawda czy też nie.

Dlatego nigdy nie mów nigdy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bzdury spod poduszki #11 Cassiopeia A

Bzdury spod Poduszki #1Dzień dobry...

Bzdury spod poduszki#8 Juda